Sign in

Renata Berlin

@berlingross.bsky.social
886 followers 491 following 4.3K posts

Jüdin, desintegriert, atheistisch, links, frauenbewegt, Lehrerin i.R., Physik, Mathematik

PostsRepliesMedia
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 29/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1693. Heute das Gedicht Czarna giełda, Schwarze Börse, Teil 2, von 1918,
U Kotlickiego, Semadeniego,
W gwarnych cukierniach, gdzie życie wre,
Tam spekulanci płci rubelka strzegą, Tam gruby paskarz pasy z nas drze.
Aż człek w rozpaczy za widły chwyci,
Krzycząc: " na was już przyszedł czas!
Psiakrew! Złodzieje! Lotry! Bandyci!
Zmiatać! Bo bedę dziurawit - was!" A że się wojna ma zakończyć wreszcie, Zaczął się straszny płacz i jęk, i ryk:
"Co teraz robić w tym przeklętym mieście,
Gdy nam interes kokosowy znikt?"
Zadne już słowo giełdy nie pociesza!
Więc woli ona z wojną zniknąć wraz!
W szale rozpaczy na pasku się wiesza,
Przerwany życia czarnej giełdy pas!
U Kotlickiego, Semadeniego Wisi na każdym wieszaku dwóch,
Już nie usłyszysz gwaru głośnego,
Zmilkł szwargot ludzki i zamart ruch.
Na własnych paskach wiszą spokojnie,
Już pogrążeni w wieczystym śnie.
Psiakrew! Snią pewno ... o przyszłej wojnie,
Ito mozliwe... Kto ich tam wie?Bei Kotlicki und Semadeni,
in den lauten Konditoreien, wo das Leben in vollem Gange ist, dort bewachen Spekulanten des Geschlechts das Rubelchen, dort reißt ein fetter Schieber Streifen von uns ab.
Bis ein Mensch in Verzweiflung nach einer Mistgabel greift schreiend: „Und für euch ist die Zeit gekommen!
Verdammte Hölle*! Diebe! Schurken! Banditen!
Abhauen! Sonst durchlöchere ich - euch!!"
Und weil der Krieg endlich zu Ende gehen soll, begann schreckliches Weinen, Stöhnen und Brüllen:
„Was sollen wir in dieser verdammten Stadt tun, jetzt, wo unser Kokosnussgeschäft weg ist?" Kein Wort kann die Börse mehr trösten!
Also will sie lieber mit dem Krieg verschwinden!
Im Rausch der Verzweiflung hängt sie sich auf einem Gürtel, das unterbrochene Leben des schwarzen Börsen Streifens!
Bei Kotlicki, Semadeni hängen an jedem Kleiderbügel zwei.
Man hört keine lauten Geräusche mehr.
Das menschliche Geplapper hat aufgehört und die Bewegung hat aufgehört.
Sie hängen friedlich an ihren eigenen Riemen und sind bereits in ewigen Schlaf versunken.
Hölle! Sie träumen sicher ... von einem künftigen Krieg, und das ist möglich... Wer weiß?
*psiakrew=Hundeblut, ein häufiges polnisches Schimmpfwort, entspricht in etwa „verdammte Hölle"
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 28/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1692. Heute das Gedicht Czarna giełda, Schwarze Börse, Teil 1, von 1918, geschrieben unter Pseudonym Jan Wim (Enden seines vor- und Nachnamen)
Julian Tuwim - Czarna giełda
Zwano ją czarną giełdą w całej prasie, Znali ją u nas wszyscy wszerz i w krąg, Kto się brał do niej, flotę zbijał w kasie, Puszczając towar ot tak, z rąk do rąk.
Wszystko w swej mocy czarna giełda miała:
Mydło i złoto, tytoń, skórę, pieprz.
Zyje z tej giełdy miasta pół bez mała,
Niejeden przez nią roztyt się jak wieprz.
U Kotlickiego, Semadeniego,
W gwarnych cukierniach, gdzie życie wre,
Tam spekulantom dni życia biegną,
Tam czarna giełda panoszy się.
Aż czasem coś tak za serce chwyci
I człek sam nie wie, jak dalej żyć!
Psiakrew! Złodzieje! Łotry! Bandyci!
Hej! Czarna giełda! Bo będę bić!
Aż raz poznała ona tam rubelka,
Co w samym środku małą dziurkę miał.
Uwiodła rubla giełda kusicielka, Jakis ją dlań okrutny porwał szał.
Stała się jego wierną kochanicą,
Każąc to w dół, to w górę czynić skok.
Czyś ty jest, rublu, akrobatą, czy co?
Każe ci skakać świdrujący wzrok!SCHWARZE BÖRSE
In der gesamten Presse nannte man es Schwarze Börse, Sie kannte bei uns jeder weit und breit, Wer daran teilnahm, machte eine Flocken an der Kasse
So gebend die Waren von Hand zu Hand.
Alles was in seiner Macht stand, hatte diese Börse:
Seife und Gold, Tabak, Leder, Pfeffer.
Fast die Hälfte der Stadt lebt von dieser Börse, und so mancher ist dadurch dick wie ein Schwein geworden.
Bei Kotlicki und Semadeni,
in lauten Konditoreien, wo das Leben in vollem Gange ist, Dort die Tage des Spekulantenlebens vergehen, wo die Schwarzbörse herrscht.
Und manchmal packt einen etwas am Herzen und der Mensch weißt nicht, wie er weiterleben soll!
Hölle! Diebe! Schurken! Banditen!
Hallo! Schwarzebörse! Denn ich werde schlagen!
Bis sie dort einmal einen Rubelchen kennenlernte, der in der Mitte ein kleines Loch hatte.
Den Rubel verführte die Börse-Verführerin, Eine grausame Raserei packte sie.
Sie wurde seine treue Geliebte befehlend ihm auf und ab zu springen.
Bist du, Rubel, ein Akrobat oder was?
Sein bohrender Blick befiehlt dir zu springen.
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 12h
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1694. Heute wieder aus Wiersze nieznane das Gedicht Nałogiem w Europie stało się gadulstwo, Geschwätzigkeit ist in Europa zur Sucht geworden, von ???
Nałogiem w Europie stato się gadulstwo,
Piszą, filozofują, zglębiają, badają.
„Nowe punkty widzenia"
profesory daja.
Psychologiczne bzdury studiuje pospólstwo, Roi się od określeń, od nazw i terminów,
Duszę nam parcelują, na ucząstki krają,
Powbijali w nią gwaltem sto tysięcy klinów,
Garściami mądrych słówek zasypali Bóstwo I z Żywych Ludzi robią tłumy manekinów.
Rządzą dziś ludzką duszą zagraniczne słowa,
Plątane w coraz nowsze, straszne kombinacje, Każdy z tych nazywaczów ma na chwilkę racje.
A za chwilę już inna coś wymyśli głowa,
Będą tam izmy, azmy, logie et catera, Hipostazy, kompleksy i koordynacje,
I - o zgrozo! — na serio ten i ów się spiera,
Czy nasze „ja", to rzecz jest ta, czy ta, czy owa I do nowej rozprawy z pompą się zabiera.Geschwätzigkeit ist in Europa zur Sucht geworden, es wird geschrieben, philosophiert, erforscht, geforscht, Professoren geben „neue Standpunkte" vor, Der Pöbel studiert psychologischen Unsinn, es wimmelt von Ausdrücken, Namen und Begriffe, sie spalten unsere Seele, schneiden es in Teilchen auf, sie stoßen mit Gewalt hunderttausend Keile ein, sie überschütten die Gottheit mit einer Handvoll weiser Worte und aus lebenden Menschen machen sie Scharen von Schaufensterpuppen.
Heutzutage regieren ausländische Wörter die menschliche Seele, verheddert in immer neuen, schrecklichen Kombinationen, jeder dieser Benenner hat für einen Moment recht, und in nächsten Moment denkt sich der nächste Kopf was anderes aus, es gibt dann Ismen, Asmen, Logie er caetera geben, Hypostasen, Komplexe und Koordinationen, Und - o Horror! - Im Ernst, dieser und jener streitet darüber, ob unser „Ich", diese Sache, dies oder das ist, und sie beginnen mit Pomp eine neue Abhandlung.
011
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 24/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1688. Heute das Gedicht Listy miłosne, Liebesbriefe, aus der Sammlung Biblia cygańska, von 1933.
LISTY MIŁOSNE
Inkunabuly, papirusy, palimpsesty!
Słowa runiczne! Etruskie słowa!
Jak odcyfrować serca szyfr bolesny,
Hieroglificzne już dzisiaj gesty?
Jaki smutek! jaka żałoba!
A pamiętam, jak słówko po słówku,
Jak okrzyk po okrzyku, jak chwilkę po chwilce Wbijałem w marmur karty drgającą stalówką:
Wiekopomnym moich cierpień rylcem.LIEBESBRIEFE
Inkunabeln, Papyri, Palimpseste!
Runenwörter! Etruskische Worte!
Wie kann man die schmerzhaften Chiffre des Herzens entschlüsseln, und die heute schon hieroglyphischen Gesten?
Was für eine Wehmut! was für eine Trauer!
Und ich erinnere mich, wie Wort für Wort, Wie Schrei für Schrei, wie Moment für Moment, wie ich die Karten mit einer vibrierenden Feder in den Marmor einhämmerte:
Mit an meine Leiden sich erinnerndem Griffel.
101
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 26/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1690. Heute aus Rzecz czarnoleska, Czarnolas Sache, das Gedicht Koń, Das Pferd, von 1929.
KON
Koniu płomienny, koniu mój gniewny
Z Apollinowej stajni!
Kto zawołaniem zbudzi nas śpiewnym
I wieść, i drogę oznajmi?
Ze snów zapadłych glucho krzyczący,
Z tobą nocami się zmagam
I obudzony rżeniem twym grzmiącym
Skrzydlaty słyszę huragan.
Czemu mnie widmem straszysz oblocznym,
Tętniący w świata bezkresie?
Kiedyż mnie cwałem, rumaku skoczny,
Do Czarnolasu poniesiesz?A tam nie miody, nie srebrne wody
Z prastarej lipy bryzną.
Tam niebo w lunach, bory w piorunach,
Pożar nad wieczną ojczyzną.DAS PFERD
Feuriges Pferd, mein zorniges Pferd
Aus Apollos Stall!
Wer wird uns mit einem singenden Ruf wecken Und führen, und uns den Weg sagen?
Aus schlaflosen, hohl schreienden Träumen, kämpfe ich nachts mit dir Und geweckt von deinem brüllenden Wiehern, höre ich geflügelten Hurrikan.
Warum erschreckst du mich mit wolkigem Gespenst, Pulsierendes in der grenzenlosen Welt?
Wann, trägst du mich mit Galopp, munteres Ross, nach Czarnolas?
Und da ist kein Honig, kein silbernes Wasser von einer alten Linde spritzt.
Da ist der glühende Himmel, Wald im Blitz, Feuer über der ewigen Heimat.
101
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 27/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1691. Heute aus Wiersze nieznane, Unbekannte Gedichte, das Gedicht Tragedia, Tragödie, von ???
Tragedia
Największa ma tragedia — to, że Zydem jestem,
A ukochałem Arjów duszę chrystusową!
Że się coś zrywa czasem jakimś wnętrznym gestem
I przypomina Rasy dziedziczność wiekową!
Że się coś czasem nagłym, zwierzęcym odruchem Buntuje we krwi mojej, dziko, nieświadomie I walczy krew semicka z jakimś innym Duchem W wichurze wieków przeszłych i w myśli ogromie!
I dumny jestem wtedy — ja, arystokrata,
Syn ludu najstarszego — mesjanizmu zaród!
I wstyd mi, że się ze mną krwią tą samą brata
Bezdomnych tchórzów podły, niewolniczy naród!TRAGÖDIE
Meine größte Tragödie ist - dass ich Jude bin und die Arier, die Seele Christi, liebte!
Dass etwas manchmal durch eine innere Geste zerbricht und an die ewige Vererbung der Rassen erinnert!
Dass manchmal, mit einem plötzlichen, tierischen Reflex etwas in meinem Blut, wild, unbewusst, rebelliert und das semitische Blut mit einem anderen Geist kämpft Im Sturm vergangener Jahrhunderte und in der Weite der
Gedanken!
Und dann bin ich stolz - ich, ein Aristokrat, der Sohn des ältesten Volkes - des Messianismus Keim!
Und ich schäme mich, dass sich mit mir dasselbe Blut teilt der obdachlosen Feiglinge abscheuliche Sklavennation!
101
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 25/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1689. Heute auc Treść gorejąca, Lodernder Inhalt, das Gedicht Oczekiwanie, Erwartung, von 1936.
OCZEKIWANIE
Zażenowany swym anielstwem
Udaję (dosyć źle) człowieka.
I serce, aż nieludzko czerstwe,
Zacinam w samotności. Czekam.
Znam ewangelię i nieszczęście,
Narodów tętent, szepty kobiet I starość słów, i snów poczęcie, I wina czad, i kwiat na grobie.
I ducha znam, co bez wcielenia Na ziemi jest jak głoska glucha, I cialo — nie do pomyślenia
Bez łaski i świętego ducha.
Czekam. W przyplywie i odplywie Kołysze się daleki poszum,
I dzień po dniu, jak dziw po dziwie,
Wybucha płaczem lub rozkoszą.
Wybucha kwieciem jak gałęzie,
Odfruwa ptactwem gołębianem.
Ach, moje wiersze niespodziane!
Ach, moje życie, co to będzie?ERWARTUNG
Zur Erinnerung an Vater
Bin meiner Engelhaftigkeit wegen verlegen und ich gebe (ziemlich schlecht) vor, ein Mensch zu sein.
Und mein Herz, so unmenschlich trocken, ich ersticke vor Einsamkeit. Ich warte.
Ich kenne das Evangelium und das Unglück, Das Getrappel der Nationen, das Flüstern der Frauen und das Alter der Worte und das Empfangnis von Traumen
und den Geruch von Wein und die Blume auf dem Grab.
Und ich kenne den Geist, der ohne Verkörperung auf Erden ist wie eine taube Stimme, und der Körper - nicht vorstellbar ohne Gnade und den Heiligen Geist.
Ich warte. Im Ebbe und Flut schwankt ein fernes Geräusch, und ein Tag nach dem anderen, wie ein Wunder nach dem anderen,
bricht es in Tränen oder Entzückung aus.
Es platzt mit Blüten wie Zweige, es fliegt davon wie Taubenvögel.
Oh, meine unerwarteten Gedichte!
Oh mein Leben, was wird es sein?
111
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 25/09/2026
„Sie schritt nicht konsequent ein, die Welt. Sie half den Menschen im überfallenen Land im Osten, das schon. Sie schickte sogenannte humanitäre Hilfe, auch Waffen zur Verteidigung. Aber stets nur so viel, dass es gerade so zum Überleben reichte“ @stillbauer.bsky.social inFR www.fr.de/kultur/times...
fr.de
Krieg 239
Menschen erlösten den Bücherkater von einem Aggressor. Wenn sie dasselbe doch bloß für das überfallene Land hätten tun können.
044
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 23/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1687. Heute aus Treść gorejąca, Lodernder Inhalt, das Gedicht Mgła, Nebel von 1936.
MGŁA
Ciemne, wilgotne węglowodany,
Kto wy jesteście?
Mglisty uczony, oczarowany,
Blądzę po mieście.
Za krepą deszczu krwiste neony
W poranku bledną.
Węglowodany czy elektrony,
Wszystko wam jedno.
Lażę i ziębnę, ziębnę i ziewam,
Pszczelarz atomów,
Kręcąc laseczką, glucho opiewam
Wszechświaty domów.
Wszystko mi jedno: atom czy eter
Skondensowany.
We mgle majaczą barwnym bukietem
Odowegliany.Dźwięki przewracam, nicuję barwy,
Mędrzec zamglony.
Jedno mi wszystko, moje miliardy
I centryliony!NEBEL
Dunkle, feuchte Kohlenhydrate.
Wer seid ihr?
Ich, nebliger Gelehrter, verzauberter, irre ich durch die Stadt.
Hinter der Regenwolke die blutigen Neonlichter verblassen am Morgen.
Kohlenhydrate oder Elektronen, das ist für euch egal.
Ich ziehe herum und werde kalt, werde kalt und gahne,
der Imker der Atome,
Den Stock drehend singe ich taub das Loblied auf das Universum der Häuser.
Es ist mir egal: Atom oder kondensierter Äther.
Im Nebel wackeln Decarbonate mit einem bunten Strauß.
Ich verdrehe Töne, ich erneuere Farben, der neblige weise Mann.
Mir ist alles egal, meine Milliarden und Zentrillionen!
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 22/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1686. Heute aus der Sammlung Biblia cygańska das Gedicht … et arceo von 1933.
...ET ARCEO
Odi profanum vulgus. Kościół czy kawiarnia, Republika czy kino, wiec szewców czy armia, Narod, gmina, rodzina, uczelnia, czytelnia — Wszystko chaos i zgroza, i pustka śmiertelna.
I w tym hucznym stuleciu tyrańskiej wspolnoty,
Śród głupich wielkorządców i tepej hołoty,
Gdzie patos lwi rozdyma mrówczą krzątaninę,
Gromadząc ludzkość w nudną, mieszczańską rodzinę,
Gdzie pustego kościoła krzykliwi papieże
Na gruzach Babilonu - babilońskie wieże
Wznoszą pośród szwargotu wyszczekanych maszyn, A chciwa czerń szpieguje samotność serc naszych,
W tym wieku rozjątrzonym, wydętym, okrutnym -
Przechodzę, mijam, milczę: obcy, zimny, smutny...ET ARCEO
Odi profanum vulgus. Kirche oder Café, Republik oder Kino, Kundgebung der Schuster oder Armee, Nation, Gemeinde, Familie, Universität, Lesesaal - Alles Chaos und Schrecken und eine tödliche Leere.
Und in diesem tosenden Jahrhundert der tyrannischen Gemeinschaft, Inmitten von dummen Statthalter und einem dumpfen Pöbel, Wo das Löwen Pathos das Ameisengeschäft aufbläst, Die Menschheit sammelnd in eine langweilige bürgerliche Familie, Wo der leeren Kirche schreienden Päpste
Auf den Ruinen von Babylon - erheben Babylonische Türme inmitten von Kauderwelsch der schlagfertigen Maschinen, Und die geizige Schwärze spioniert die Einsamkeit unserer Herzen, In dieser erbitterten, aufgeblasenen, grausamen Zeit - gehe ich vorbei, überhole, schweige: fremd, kalt, traurig.
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 21/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1685. Heute aus Sokrates tańczący, Tanzender Sokrates, das Gedicht Szczęście, Glück, von 1916.
SZCZĘŚCIE
Nieciekaw jestem świata,
Ogromnych, pięknych miast:
Nie więcej one powiedza,
Jak ten przydrożny chwast.
Nieciekaw jestem ludzi,
Co nauk zglębili sto:
Wystarczy mi pierwszy lepszy,
Wystarczy mi byle kto.
I ksiąg nie jestem ciekaw,
- Możecie ze mnie drwić —
Wiem ja bez ksiąg niemało
I wiem, co znaczy żyć.
Usiadlem sobie pod drzewem, Spokojny jestem i sam —
O, Boże! O, szczęście moje!
Jakże dziękować Ci mam?
[1 VII 1916]GLÜCK
Ich bin nicht neugierig auf die Welt, auf Riesige, schöne Stadte:
Sie werden nicht mehr sagen, Wie dieses Unkraut am Straßenrand.
Ich bin nicht neugierig auf Menschen, die Wissenschaften hundert studiert:
Es reicht mir nur der erste beste, Es reicht mir nur irgendjemanden.
Und ich bin nicht neugierig auf Bücher,
- Ihr könnt mich verspotten, - ich weiß nicht wenig ohne Bücher, und ich weiß, was es heißt zu leben.
Ich setzte mich unterm Baum, ich bin ruhig und allein - Oh, Gott! O mein Glück!
Wie kann ich Dir danken?
101
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 20/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1684. Heute wieder aus der Sammlung Czychanie na boga, Lauern auf Gott, das Gedicht Duma, Stolz, von 1914.
DUMA
Rozrosła się wspaniale wola mej twórczości.
Jest mi, jak glina palcom artysty, uległa,
Choć mocna, choć potężna, choć jak granit legła W mej duszy, obcej żalom hamletycznej czczości.
Uznalem życie wszędzie. A w sobie uznatem, Że jeszcze kiedyś wszystko, com posiadł, odrzucę...
Pójdę - ogromnym smutkiem może się rozsmucę, A może się i szczęściem zachłysnę wspaniałem.
Szczycę się — bom sam pojął swą niedoskonałość
Nawet w woli twórczości, co w mą duszę wrasta.
Dumny jestem — bo widzę w dali Złote Miasta, Nie idąc w nie. Bo wiem, że znajdę skamieniałość.
[26 X 1914]STOLZ
Gewachsen ist wunderbar der Wille meiner Kreativität.
Es ist für mich wie Ton für die Finger des Künstlers, unterwürfig, obwohl stark, obwohl machtig, obwohl es wie Granit legte sich in meiner Seele, fremd dem Bedauern der hamletischen Leere.
Ich erkannte überall das Leben an. Und in mir selbst habe ich anerkannt, dass ich alles, was ich hatte, noch einmal wegwerfen würde ...
Ich werde gehen - mit großer Trauer vielleicht werde ich traurig, Oder vielleicht werde ich auch wunderbarem Glück tief atmen.
Ich bin stolz - weil ich selbst meine Unvollkommenheit verstanden habe, sogar in dem Willen zu schaffen, der in meine Seele hineinwächst.
Ich bin stolz - weil ich die Goldenen Städte in der Ferne sehen kann, ohne sie zu betreten. Weil ich weiß, dass ich Versteinerung finden werde.
121
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 19/09/2026
„Eines wusste man schon weitaus länger als 238 Wochen und acht Jahre: Die Schwächsten zu beschützen musste uns doch wichtiger sein als die eigene Bequemlichkeit“ @stillbauer.bsky.social in FR www.fr.de/kultur/times...
fr.de
Krieg 238
An vielen Orten der Welt geschah etwas, von Menschen verursacht, Verletzungen, die viel Zeit brauchen würden, um sie wieder zu heilen. Falls das möglich war.
033
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 19/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1683. Heute aus Sokrates tańczący, Tanzender Sokrates, das Gedicht Zmęczony burz szaleństwem, Müde von Stürmen des Wahnsinns, von 1916. Und noch interpretiert von Krzysztof Kolberger youtu.be/xQ73UwwcRpk?...
SOKRATES TANCZACY
127
ZMĘCZONY BURZ SZALENSTWEM..
Mais, vrai, jai trop pleurél
Rimbaud
Zmęczony burz szaleństwem, jak statek pijany, Już niczego nie pragnę, jeno wielkiej ciszy I kogoś, kto zrozumie mój żal nienazwany, Kogoś, kto mą bezsłowną tęsknotę uslyszy;
Kogoś, kto jasną duszą życie mi przepoi,
Iżbym w spokoju bożym wypocząl po męce,
Kogos, kto rozszalałe serce uspokoi,
Kładąc na moje oczy milosierne rece.
Idę po szczęście swoje. Po ciszę, Do kogo?
Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.
I wiem, że zawsze trafię, którą pójdę drogą, Bo wszystkie drogi moje prowadzą do Ciebie.
(16 III 19167MÜDE VON STÜRMEN DES WAHNSINNS
Mais, vrai, j'ai trop pleuré ! Rimbaud
Müde von Stürmen des Wahnsinns, wie ein betrunkenes Schiff, begehre ich nichts mehr, nur die große Stille und jemanden, der meinen namenlosen Kummer versteht, Jemanden, der meine wortlose Sehnsucht hören wird;
Jemanden, der mit einer hellen Seele mein Leben erfüllt, Dass ich in Gottes Frieden nach meiner Marter ruhen kann, Jemanden, der ein tobendes Herz beruhigt, auf meine Augen legend barmherzige Hande.
Ich gehe für mein Glück. Für Schweigen. Zu wem?
In welche Richtung? Ach, wie ein Blinder! Einfach - Nur geradeaus.
Und ich weiß, dass ich immer finde, egal welchen Weg ich einschlage, denn alle meine Wege führen zu Dir.
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 18/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1682. Heute aus Sokrates tańczący, Tanzender Sokrates, das Gedicht Teatr, Theater von 1918.
TEATR
Jest amant kanciasty, krawiecki manekin I chudy nieboszczyk, i glupi arlekin,
I jeden zdziwiony w kąciku.
Dlaczego pan placze? No niech pan przestanie!
Nie można, doprawdy... — „Panowie i panie,
Ja cierpię!..." (I zastygł w okrzyku.)WIERSZE
Kostusia-chichotka zza kulis się śmieje...
Pan blednie? Drobnostka! Tak zwykle się dzieje!
Pan serio uwierzyl? to kpiny!
O... ten się zakrada... już stoi przy ścianie
I nożem rozpruwa frakowe ubranie - -
- Ach, patrzcie, trociay! trociny!THEATER
Da ist ein eckiger Liebhaber, eine Schneiderpuppe und ein magerer Toter und ein dummer Harlekin, Und einer überrascht in der Ecke.
Warum weinen Sie? Kommen Sie schon, hören Sie auf!
Sie können nicht wirklich ... - "Meine Damen und Herren, ich leide!..." (Und er erstarrte in einem Schrei.)
Das kichernde Sensefrauchen hinter den Kulissen lacht ...
Werden Sie blass? Kleinigkeit! Das passiert normalerweise!
Haben Sie wirklich geglaubt? es ist ein Spott!
Oh ... der schleicht sich ein ... steht schon an der Wand Und zerreißt die Frackkleider mit einem Messer
- Ah, schaut her, Sägemehl! Sägemeh!!
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 17/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1681. Heute aus Siódma jesień, Siebter Herbst, das Gedicht Alkohol von 1918.
ALKOHOL
Te banalne walce kawiarniane
Urastają w tragiczne psalmodie!
Myśli moje, tańczące, pijane,
Ciebie w smętne wplatają melodie.
O, jak wyją te straszne walczyki,
Jak cię szarpią, wplecioną w męczarnię!
Oczy moje, jak ostre okrzyki,
Przeszywają gorącą kawiarnię!
Pięścią walę! Kurcz ściska mi palce.
Spazm tęsknoty (—o, przyjdź!) w gardle duszę I te głupie kawiarniane walce Rozpinają mi na krzyżu duszę!WIERSZE
Potem konam przy Tobie, kochance, Co z tortury tych walców mnie wzywa,
Aż nas wreszcie, przy którejś-tam szklance,
Czarny sen, czarny wicher porywa.
[1918)ALKOHOL
Diese banalen Café-Walzer
Wachsen zu tragischen Psalmodien!
Meine Gedanken, tanzende, betrunkene, Flechten dich in traurige Melodien ein.
Oh, wie heulen diese schrecklichen Walzer, Wie sie dich zerreißen, in Qualen verflochten!
Meine Augen, wie scharfe Schreie, Sie durchbohren das heiße Café!
Ich schlage mit der Faust! Der Krampf presst mir die Finger zusammen.
Ein Sehnsuchtskrampf (-o, komm!) ersticke ich in der Kehle Und diese albernen Café-Walzer
Sie knöpfen meine Seele am Kreuz auf!
Dann sterbe ich bei dir, Geliebte, Was mich von der Folter dieser Walzer ruft, Bis schließlich, über soundsovieltem Glas, Schwarzer Traum, ein schwarzer Wind trägt uns fort.
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 16/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1680. Heute aus Sokrates tańczący, Tanzender Sokrates, das Gedicht Nuda, Langeweile, von 1920.
NUDA
Niedzielnych popołudni, szare, miejskie smutki.
Sucha, nudna jałowość ulic i podwórek.
Przed domem - niezasiane, żółknące ogrodki.
W oknach — postacie brzydkich, bezposażnych córek.
O, nudo, nudo, nudo! O, natrętna damo Kancelaryjnych stołów i stacji kolei!
O, bezczynie, znużony męczącym „to samo!"
O, nudo, nudo, nudo wyblakłych nadziei!
Ach, nie ma na co czekać! czego się spodziewać!
Wlecz się, mieszczańsko-schludna niedzielna godzino!
Będziemy sobie, nudo, starą piosnkę śpiewać:
„Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,
a ja doliną,
Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,
a ja kaliną..'LANGEWEILE
Der Sonntagnachmittage, graue, stadtische Sorgen.
Die trockene, stumpfe Öde der Straßen und Höfe.
Vor dem Haus - ungesäte, vergilbte Gärten. in den Fenstern- Figuren von hässlichen, mitgiftlosen Töchtern.
Ach, Langeweile, Langeweile, Langeweile! O zudringliche Dame der Kanzleitafeln und Bahnhöfe!
O Müßiggang, müde des lästigen „Dasselbe!" O Langeweile, Langeweile, Langeweile verblaßter Hoffnungen!
Ach, es braucht nicht auf was zu warten! Etwas zu erwarten!
Weiter so, bürgerlich aufgeraumte Sonntagsstunde!
Wir werden uns, du Langeweile, ein altes Lied vorsingen:
"Du wirst Berg hoch gehen, du wirst Berg hoch gehen, und ich das Tal hinuntergehen, Du wirst mit einer Rose erblühen, du wirst mit einer Rose erblühen, und ich werde als Kalina* erblühen.
*Kalina - Schneeball
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 15/09/2026
Heute vor 91 Jahren am 15.9.1935 hat das Faschistische Deutschland die „Nürnberger Gesetze“ erlassen. Es wurde definiert,wer Jude sei, Juden wurde verboten die sg „Arier“ zu heiraten… Ziel war zu diesem Zeitpunkt, dass Juden Deutschland verlassen … de.wikipedia.org/wiki/N%C3%BC...
de.wikipedia.org
Nürnberger Gesetze – Wikipedia
031
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 15/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1679. Heute aus Słowa we krwi, Worte im Blut, das Gedicht Rozmowa, Gespräch, von 1926.
ROZMOWA
- Kto jestes?
- Lunatyk, we śnie krążący.
- Co robisz?
- Błądzę, obłędny i spiący.
Plynę, slizgam się lekko po księżycowej polewie...
- Dlaczego?
- Nie wiem.
- Skądżeś ty?
- Z domu, z mieszkania.
Księżyc mnie na świat wygania,
Woła mnie śpiewem srebrnym
Na mgławy spacer podniebny,
Muszę isć!
- Biedny!...
A ty się nie daj!
- Nie mogę-
Załobnie wyruszam w droge.Żegnam się z życiem płacząc
I idę w wędrówkę tułaczą...
- A co tam jest?
- Tam jest trwoga:
Chwiejna, blada podłoga I otchłań srebrnej nocy, I znikąd nie ma pomocy,
Choć blisko do Pana Boga.
- I zawsze już tak będzie?
- Zawsze, zawsze i wszędzie!
Już mnie na klucz zamykali,
W okna kraty wmurowali,
Nic nie pomogto.GESPRÄCH
-Wer bist du?
-Ein Schlafwandler, im Schlaf Kreise ziehend.
- Was machst du?
- Ich gehe in die Irre, wahnsinnig und schläfrig.
Ich schwimme, gleite leicht auf der Mondglasur ...
- Warum?
-Ich weiß nicht.
-Woher kommst du?
-Aus dem Haus, aus der Wohnung.
Der Mond treibt mich in die Welt, ruft mich mit silbernem Lied für einen nebligen Himmelsspaziergang, Ich muss los!
-Armerl...
Und du gib nicht auf!
-Ich kann nicht.
Ich gehe traurig meines Weges.

Weinend verabschiede ich mich vom Leben und gehe auf verirrte Wanderschaft...
-Was ist dort?
-Da ist Furcht:
Der wackelige, blasse Boden Und der Abgrund der silbernen Nacht, Und es gibt keine Hilfe von nirgendwoher, Obwohl Gott nahe ist.
-Und das wird immer so sein?
-Immer, immer, überall!
Sie haben mich schon eingesperrt, Sie haben die Gitter in die Fenster gemauert, Nichts hat geholfen.
111
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 15/09/2026
Heute vor 91 Jahren am 15.9.1935 hat das Faschistische Deutschland die „Nürnberger Gesetze“ erlassen. Es wurde definiert,wer Jude sei, Juden wurde verboten die sg „Arier“ zu heiraten… Ziel war zu diesem Zeitpunkt, dass Juden Deutschland verlassen … de.wikipedia.org/wiki/N%C3%BC...
de.wikipedia.org
Nürnberger Gesetze – Wikipedia
031
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 14/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1678. Heute aus „Rzecz czarnoleska“ das Gedicht Commedia divina von 1929.
COMMEDIA DIVINA
A jednak we Florencji załamalem ręce,
Zimne stelle Dantejskie błagając o słowo.
Trzynastowieczny, suchy, tworzący surowo,
Stąd patrzał w gwiazdy nasze w dziwacznej Firenze.
I była jedna chwila, kiedy wspólnym sercem Uderzyła skroś wieki jedna miłość w niebo:
I spadło gwiezdnym deszczem pięć tysięcy tercyn
Na rozmodlone usta poety obcego.COMMEDIA DIVINA
Und doch rang ich in Florenz die Hände, Kalte Dantesque Sterne bittend um ein Wort.
Aus dem Dreizehnten Jahrhundert, trockener, ernst erschaffender, Von hier aus betrachtete er unsere Sterne im bizarren Firenze.
Und es gab einen Moment, in dem mit gemeinsamem Herzen eine Liebe den Himmel durch die Jahrhunderte schlug:
Und fünftausend Terzine fielen mit dem Sternenregen auf die betenden Lippen des fremden Dichters
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 13/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1677. Heute aus Rzecz czarnoleska, Czarnolas Sache, das Gedicht Temperatura von 1929. Zur Erinnerung: Rzecz czarnoleska bezieht sich auf den großen polnischen Renaissance Dichter Jan Kochanowski de.wikipedia.org/wiki/Jan_Koc...
TEMPERATURA
W termometrze rtęcią,
W kręgosłupie śmiercią, Coraz wyżej się wspina.
Już zaraz się nie zmieści, Pod kark i za czterdzieści
Podnosić się zaczyna.
Czterdziestoma i dwoma
Linia nagla i stroma
Góruje na wykresie.
Rysują mi śmierć własną:Kanciaste górskie pasmo,
Co na przepaści rwie się.
Czterdziestoma i trzema,
Szczytem, którego nie ma, Wbito się w czaszkę nieba.
Strząsnęli rtęć przemocą,
Oblekli góry nocą
I dosyć, i nic już nie trzeba.TEMPERATUR
Quecksilber im Thermometer, Tod im Rückgrat, Steigt höher und höher.
Bald passt es nicht rein, Unter den Hals und an die vierzig fängt es an zu steigen.
Zweiundvierzig
Eine Linie, abrupt und steil, übertrifft das Diagramm.
Sie zeichnen mir meinen eigenen Tod:
Ein kantiges Gebirge, das am Abgrund bricht.
Dreiundvierzig, Der Gipfel, der nicht ist, durchbohrt den Schädel des Himmels.
Sie haben das Quecksilber mit Gewalt runtergeschüttelt,
Sie haben die Berge mit Nacht bedeckt, Und genug ist genug, und nichts ist notig
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 12/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1676. Heute aus Treść gorejąca, Lodernder Inhalt, das Gedicht Ofiarowując serce, Herz anbieten, von 1936.
OFIAROWUJĄC SERCE
Posyłam ci bezdomne moje serce.
Co chcesz z nim zrób.
Na swoje zamień to bezdomne serce
Lub zatrać, zgub.
Wdzięczne ci będzie to bezdomne serce
Nawet za grób.HERZ ANBIETEN
Ich sende dir mein obdachloses Herz.
Mache damit, was du willst.
Verwandle dieses obdachlose Herz in dein eigenes oder werte es ab, verliere es.
dankbar wird es dir dieses obdachlose Herz sein
auch über das Grab hinaus sein.
131
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 13/09/2026
#pastpuzzle 575 🟩🟩🟥🟥 (+12) 🟩🟩🟩🟩 (0) ▪️▪️▪️▪️ ▪️▪️▪️▪️ 2/4 🥈 www.pastpuzzle.de
pastpuzzle.de
Past Puzzle – Das tägliche Geschichtsrätsel
Errate das Jahr anhand von 4 historischen Hinweisen. Ein von Wordle und Geschichte inspiriertes Spiel. Jeden Tag ein neues Rätsel, kostenlos.
000
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 13/09/2026
Wusstest Du, dass ein AfD-Politiker bei KIKA ungefiltert zu Wort kam? Nun ist ein zweites Interview geplant. Jetzt unterzeichnen ✍️ und teilen: Keine Rechtsextreme im Kinderkanal! weact.campact.de/petitions/ki...
weact.campact.de
KIKA: Keine Bühne für Rechtsextreme bei logo!
Wusstest Du, dass ein AfD-Politiker bei KIKA ungefiltert zu Wort kam? Nun ist ein zweites Interview geplant. Jetzt unterzeichnen ✍️ und teilen: Keine Rechtsextreme im Kinderkanal!
054
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 11/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1675. Heute aus Rzecz czarnoleska, Czarnolas Sache, das Gedicht Pomnik, Denkmal von 1929.
POMNIK
W oblędnych ulic bystrym mlynku,
Pędzonym gromem dnia i krzykiem,
Jak śruba, dumnym swym pomnikiem Wkręciłem się w sam środek rynku.
Sekunda chwały! O, kamieniu
Upozowany w niej nadgrobnie!
I goląb siadł mi na ramieniu, I laur pod stopy spadł żałobnie.DENKMAL
In irren Straßen schneller Mühle, Getrieben vom Donner des Tages und dem Schrei, Wie eine Schraube, stolz auf mein Denkmal, drängte ich mich mitten auf den Marktplatz.
Eine Sekunde des Ruhms! O Stein, In dieser posiert über das Grab!
Und die Taube landete auf meiner Schulter, Und die Lorbeeren fielen traurig zu meinen Füßen
111
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 11/09/2026
„Abends saß in jenemLand eine Runde von Zeitungsleuten zusammen und sprach über die Entwicklung.Es gab lange Pausen, in denen niemand etwas sagte,vielleicht,weil es an der Hoffnung fehlte;an der plausiblen Idee, woher dieVernunft kommen sollte“ @stillbauer.bsky.social in FR www.fr.de/kultur/times...
fr.de
Krieg 237
Die gute Erzählung konnte manchmal auch einfach der gestrige Abend sein, an dem man zusammengesessen hatte und gemeinsam verzagt gewesen war.
010
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 10/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1674. Heute aus Biblia cygańska das Gedicht Suma jesieni, Summe des Herbstes, von 1933.
SUMA JESIENI
Więdną godziny powolne. Wątleje chwila za chwilą:
To galąź zatopiona w jesieni. Sunę po niej Milimetrami smutku. Męcząca, uparta praca.
Strącam sekundy z dnia. Listki z gałęzi strącam.
A co jesienią nazwałem? Wielkie, glębokie westchnienie:
Moje, człowiecze, wzniesione z dna jeziornego chłodnego.
Ręce przez okno zanurzam w jeziorze dnia i jesieni.
Dreszcz po nich skacze. Deszcz kropi. Listki i chwilki
[strąca.SUMME des HERBSTES
Verwelken Stunden langsam. Werden schmaler von Augenblick zu Augenblick:
Es ist ein im Herbst ertränkter Ast. Die Summe davon
mit Millimetern von Traurigkeit. Ermüdende, hartnäckige Arbeit.
Ich verliere die Sekunden des Tages. Werfe die Blätter von den Asten.
Und was habe ich den Herbst genannt? Ein großer, tiefer Seufzer:
Meine, menschliche vom Grund eines kühlen Sees emporgehobene.
Durchs Fenster tauche ich Hände im See des Tages und Herbstes
Schauder springt darüber. Der Regen spritzt.
Blätter und Momente schlägt nieder.
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 09/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Geficht, Tag 1673. Heute aus Treść gorejaąca, Lodernder Inhalt, das Gedicht Milcząc, Schweigend, von 1936. Norwid- de.wikipedia.org/wiki/Cyprian...
MILCZĄC
Zakochanemu tak szczęśliwie,
Tak nieszczęśliwie, jak ja umiem, Najlepiej spędzić noc w zadumie.
Nad czym? Nad niczym. Ale tkliwie.TRESC GOREJACA
Między zachodem a jutrzenką
Wdać się w milczenie, jak w rozmowę, I powtarzać w mysli — Norwidowe:
„Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko".SCHWEIGEND
Dem Verliebten so glücklich, So unglücklich, wie ich kann, am besten, die Nacht in Träumereien zu verbringen.
Über was? Über nichts. Aber zärtlich.
Zwischen Sonnenuntergang und Morgengrauen
Sich einfügen in das Schweigen, wie in ein Gespräch, und wiederholen in Gedanken - Norwids Worte:
„Ich will nichts von dir, hübsches Mädchen"...
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 08/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht Tag 1672. Heute aus Z wierszy ocalałych, Aus erhaltenen Gedichten, das Gedicht Lekcja, Lektion, von 1939. Eine Art „Ku pokrzepieniu serc”, niemals aufgeben. (Hatten wir schon, kann immer wieder wiederholt werden)
LEKCJA
Ucz się, dziecko, polskiej mowy:
To przed domem - to są groby,
Mate groby, wielki cmentarz...
Taki jest twój elementarz.Z WIERSZY OCALALYCH
Ustawily się w szeregu
Czarne krzyże w brudnym śniegu, Na Warszawie mrok żałoby, Ucz się pięknej polskiej mowy.
Tańczy wicher ze snieżyca,
Tańczy upiór z upiorzyca,
Piszczą małe upiorzęta...
Zapamiętasz? Zapamiętam.
W nocy przez sen gniewnie krzyczysz,
Straszne ptaki w niebie liczysz,
Rano — w ziemi rozoranej
Szukasz piąstki oderwanej.
Ucz się gruzów, ruin ucz się,
Z upiorami siądź przy uczcie,
W świat potężny, w świat plugawy Piesn warszawskich dzieci zawyj!
Paryz, 1939LEKTION
Lerne, Kind, die polnische Sprache:
Vor dem Haus-da sind Gräber, kleine Gräber, großer Friedhof...
Das ist deine Fibel,
Sie haben sich aufgereiht schwarze Kreuze im schmutzigen Schnee, Trauerndes Zwielicht über Warschau, lerne die schöne polnische Sprache.
Der Wind tanzt mit dem Schneesturm, Das Gespenst tanzt mit der Gespenstin, Die kleinen Gespenster quietschen...
Vergisst du nicht? Ich werde mich erinnern.
Nachts im Schlaf schreist du wütend, unheimliche Vögel zahlst am Himmel, morgens - im gepflügten Boden suchst du nach abgerissenem Fäustchen.
Lerne die Trümmer, lerne die Ruinen, Setz dich mit Gespenstern beim Fest, In die mächtige Welt, in die unflätige Welt heule Lied der Warschauer Kinder!
111
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 07/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1671. Heute aus Sokrates tańczący, Tanzender Sokrates, das Gedicht Ranyjulek von 1920.
RANY JULEK
Kazimierzowi Wierzynskiemu
Powinienem z wiatrami po ulicach się włoczyć,
W tłoku miast, podchmielony, najradośniej się chwiać,
Od andrusów, dryndziarzy powinienem się uczyć Gwizdać, kląć, pohukiwać na psiakrew i psiamać!Od rynsztoka do ściany zygzakami się toczyć,
Ranyjulek! swobodny, bezpański jak pies!
Sińce lapać na słupach, w zbiegowiskach się tloczyć,
Na parkany wdrapywać się wiosną po bez!
I kapelusz dziurawy liliowymi kwiatami
Na swą chwalę ustroić i na chwałę swą chlać,
I znów w kwiatach się włóczyć po ulicach z wiatrami,
Podniesć leb, gwiazdy lykać i na nogach się chwiać!RANYJULEK
Für Kazimierz Wierzyński
Ich mit den Winden durch die Gassen mich rumtreiben, In Gewühl der Städte, beschwipst, freudig schaukeln, Ich sollte lernen von den Faulpelzen, Schurken, Pfeifen, Fluchen, johlen Psiakrew und psiamać!
Von Gosse zu Wand im Zickzack sich drehen, Ranyjulek! frei, herrenlos wie ein Hund! blaue Flecken an den Stangen fangen, in die Menge sich drängen, Auf die Zäune klettern im Frühling für Flieder!
Und ein löchriger Hut mit lila Blumen
Für den eigenen Ruhm zu schmücken und auf eigenen Ruhm zu
saufen,
Und wieder in Blumen mit Winden durch die Straßen herumstreunen
Den Kopf heben, verschlucken die Sterne und auf den Füßen taumeln!
Erklärung:
Ranyjulek: rany = Wunden, gemeint ursprünglich wohl Wunden von Jesus.
In der Umgangssprache sagt man „o rany", wenn man sich zb wundert. Ranyjulek" ist die Fortsetzung davon, Julek= „Verkleinerung" von Julian
Psiakrew=Schimpfwort, bedeutet Hundeblut, in etwa wie „verdammte Scheiße"
Psiamać=Hundemutter, s. Oben
112
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 06/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1670. Heute aus Treść gorejąca, Lodernder Inhalt, das Gedicht Historia, Geschichte, von 1936.
HISTORIA
Melodia pędzila ekspresem,
Niecierpliwa, marsowa, surowa.
Na maleńkich stacyjkach czekaly
Prowincjonalne stowa.
Wrzala w oknie, skandując zaciekle Kanonadą wybuchów po torze,
Gdy na słotnych peronach rozmokłe, rozwlekłe
Staly grupki bezforemnych stworzeń.
Rozdziawiały okragte głoski,
Nadymały literek brzuszki
Delegacje, sodalicje, związki,
Słówka-malpki i słówka-papużki.
I dopiero na którejś tam stacji
Gniewnym wichrem skoczyła na peron170
WIERSZE
I przemocą swej tyrańskiej racji
Rytm wrazila rozchlapanym literom.
I gdy rankiem w orkiestrach i sławie
Pociag wtoczył się w wiosnę jak ziemia,
Ministrowie na dworcu w Warszawie
Przywitali - Narodowy Poemat.GESCHICHTE
Die Melodie rauschte im Schnellzug, ungeduldig, grimmig, streng.
An den winzigen Bahnhöfen warteten provinzielle Worte.
Sie brodelte im Fenster, wild singend Mit Kanonade von Explosionen am Gleis, während auf den feuchten Bahnsteigen durchnässte, lange Gruppen formloser Erschaffungen standen.
Runde Vokale öffneten sich, Bäuche blähten Buchstaben auf Delegationen, Vereinigungen, Gewerkschaften, Wörter-Äffchen und Wörter-Papageien.
Und erst an irgendeiner Station sprang sie mit grimmigem Wind auf den Bahnsteig Und durch die Kraft ihres tyrannischen Rechts
Zwang sie den durchnässten Buchstaben den Rhythmus ein.
Und als am Morgen der Zug in Orchestern und Ruhm in den Frühling rollte wie die Erde, die Minister am Bahnhof in Warschau begrüßten - das Nationalgedicht.
121
Reposted by Renata Berlin
The chicken lady @chickenlady.bsky.social · 06/09/2026
Nazi darf man sagen. Nazi-Schweine eher nicht. Von Lars kann man viel lernen ;)
021
Reposted by Renata Berlin
Nagus1910und1924 @nagus1910.bsky.social · 06/09/2026
Ich erwarte, dass der Verein ein Riesending daraus macht und es eine große Aufmerksamkeit bekommt. Heute wird evtl. das erste Bundesland nach dem Ende des 3 Reiches von offen Rechtsradikalen übernommen und RWE meint St.Pauli anzuzählen, weil deren Fans ein Problem deren Fanszene benennen? Wow
0191
Reposted by Renata Berlin
MillernTon @millernton.de · 06/09/2026
Neu im Blog: „Nazi-Schweine“ – FC St. Pauli vom DFB zur Stellungnahme aufgefordert" Rot-Weiss Essen hat die „Nazi-Schweine“-Rufe aus dem Gästeblock bei der Pokalpartie gegen den FC St. Pauli beim DFB-Kontrollausschuss angezeigt. Ein bemerkenswertes Vorgehen. millernton.de/2026/09/06/n... #FCSP
millernton.de
"Nazi-Schweine" - FC St. Pauli vom DFB zur Stellungnahme aufgefordert - MillernTon
Rot-Weiss Essen hat die "Nazi-Schweine"-Rufe aus dem Gästeblock bei der Pokalpartie gegen den FC St. Pauli beim DFB-Kontrollausschuss angezeigt. Ein bemerkenswertes Vorgehen.
1014053
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 04/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1668. Heute aus der Sammlung Czychanie na Boga, Lauern auf Gott, das Gedicht „Chrystus miasta”, „Chrystus der Stadt” von 1918.
CHRYSTUS MIASTA
Tanczyli na moście,
Tańczyli noc całą.
Zbiry, katy, wyrzutki,
Wisielce, prostytutki,
Syfilitycy, nożownicy,
Lotry, złodzieje, chlacze wódki.Tańczyli na moście,
Tanczyli do rana.
Zebracy, ladacznice,
Wariaci, chytre szpicle,
Tańczyly tam ulice,
Latarnie, szubienice,
Hycle.
Tańczyli na moście
Dostojni goście:
Psubraty!
Starcy rozpustni, stręczyciele,
Wstydliwi samogwałciciele.
Wzięli się za ręce,
Przytupywali,
Graly harmonie, harmoniki,
Do świtu grali,
Tańczyli tan swój dziki:
Dalej! Dalej!
Zarli. Pili. Tańczyli.
A byt jeden obcy,
Był jeden nieznany,
Patrzyli nań spode lba,
Ramionami wzruszali,
Spluwali.
Wzięli go na stronę:
Mówili, mówili, pytali,
Milczał.Podszedł Rudy, czerwony:
- Coś za jeden?
Milczal.
Podszedł drugi, bez nosa,
Krościasty:
- Coś za jeden?
Milczal.
Podszedl pijus, wycedził
- Coś za jeden?
Milczał.
Podeszła Magdalena:
Poznała, powiedziala...
Plakal...
Ucichlo. Cos szeptali.
Na ziemię padli. Plakali.CHRISTUS DER STADT
Sie tanzten auf der Brücke, sie tanzten die ganze Nacht.
Schläger, Henker, Ausgestoßene, Gehenkte, Prostituierte, Syphilitiker, Messermänner, Schurken, Diebe, Wodkasäufer.
Sie tanzten auf der Brücke, sie tanzten bis zum Morgen.
Bettler, Huren, Verrückte, listige Spione, es tanzten dort Straßen, Laternen, Galgen, Hundefanger.
Sie tanzten auf der Brücke.
Verehrte Gäste:
Psubrat*!
Promiskuitive alte Männer, Zuhälter, beschämende Selbstvergewaltiger.
Sie reichten sich die Hände, Stampften im Takt, es spielten Harmonien, Harmoniken, spielten bis zum Morgengrauen, tanzten ihren wilden Tanz:
Weiter! Weiter!
Sie fraßen. Sie tranken. Sie tanzten.

Und da war ein Fremder, da war ein Unbekannter, Sie sahen ihn finster an, sie zuckten mit den Schultern, sie spuckten.
Sie nahmen ihn beiseite:
Sie redeten, sie redeten, sie fragten, er schwieg.
Der Rothaarige, der Rote, kam:
- was bist du für einer?
Er schwieg.
Der zweite, ohne Nase, pickelig, kam:
-was bist du für einer?
Er schwieg.
Ein Trinker kam und sagte spitze Worte
-was bist du für einer?
Er schwieg.
Magdalena kam heran:
Sie erkannte ihn, sagte sie...
Er weinte...
Es wurde still. Sie flüsterten etwas.
Sie fielen zu Boden. Sie weinten.
*psubrat-Hundebrüder, Schimpfwort
111
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 05/09/2026
„Sg Lieferkettengesetze… In einem der allerreichsten Länder stapelten sich jedoch die Beschwerden, Firmen würden gegen diese Gesetze verstoßen – und niemand kümmere sich darum. Auch nicht die zuständige Ministerin in dem reichen Land.” @stillbauer.bsky.social in FR www.fr.de/kultur/times...
fr.de
Krieg 236
Die Menschen scheiterten unentwegt daran, endlich eine Welt zu errichten, die für alle lebenswert gewesen wäre. Was, wenn die sich auflehnten, denen es unerträglich wurde?
030
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 03/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1667. Heute wieder aus Słowa we krwi, Worte im Blut, das Gedicht Nie ma kraju…, Es gibt kein Land…, von 1926.
NIE MA KRAJU...
Nie ma kraju, skąd nie będę tęsknit
Do dawnych, szarych ulic.
Złamie się w żałości każdy krzyk zwycięski,
We wszystkim dawność się rozczuli.
Nie ma ziemi, na której bym spoczął Bez szarego, dawnego wspomnienia.
Wszędzie, wszędzie moim oczom Jedno jest do patrzenia.
Nic mnie, nic nie uspokoi,
Nic w porywie już nie zatrzyma.
Wiecznie otworem nade mna stoi
Niebo - ziemia moja rodzima.
Nie pomoga żadne podróże
Ani tłumy, ani oceany,
Modlę się na ulicach coraz dlużej,
Zapatrzony, zasluchany.
Nie pomogą najprzedziwniejsze słowa
Ani hymny dzikie, ani szalone gonitwy.
Cokolwiek będzie — przyjdą znowu
Stare, codzienne modlitwy.
Wołam, wolam, dłonie w rozpaczy łamię, Boże! wysluchaj! blyśnij w niebie mieczem!
A on — tam, na ulicy, czeka na mnie:
Mój znajomy, szary, prosty człowieczek.ES GIBI KEIN LAND...
Es gibt kein Land, aus dem ich mich nach den alten grauen Straßen nicht sehnen werde.
Zerbricht in Trauer jeder siegreiche Schrei, in Allem die Vergangenheit bemitleidet.
Es gibt kein Land, in dem ich ruhen kann ohne eine graue, alte Erinnerung.
Überall, überall für meine Augen
Eins ist zum Schauen.
Nichts, nichts wird mich beruhigen, nichts wird mich in Eile aufhalten.
Ewig offen steht über mir der Himmel - meine heimatliche Erde.
Keine Reise hilft, weder Menschenmassen noch Ozeane.
Ich bete immer länger auf den Straßen, Hinschauender, zuhörender.
Die seltsamsten Worte helfen nicht, weder wilde Hymnen noch verrückte Rennen.
Was auch immer es wird - kommen wieder die alten täglichen Gebete.
Ich rufe, rufe, aus Verzweiflung die Hände ringend, Gott! Erhöre mich! Blitze im Himmel mit einem Schwert!
Und er - dort, auf der Straße, wartet auf mich:
Mein Bekannter, ein grauer, einfacher Mensch
101
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 03/09/2026
@stillbauer.bsky.social in Frankfurter Rundschau Danke! www.fr.de/frankfurt/au...
fr.de
Auferstehung einer Synagoge: Ein intensiver Blick ins Damals
Die feierliche Eröffnung des „Fernrohrs in die Vergangenheit“ an der früheren Synagoge ist auch eine Mahnung für die Gegenwart. Weitere virtuelle Rekonstruktionen sollen folgen.
172
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 03/09/2026
@stillbauer.bsky.social in Frankfurter Rundschau Danke! www.fr.de/frankfurt/au...
fr.de
Auferstehung einer Synagoge: Ein intensiver Blick ins Damals
Die feierliche Eröffnung des „Fernrohrs in die Vergangenheit“ an der früheren Synagoge ist auch eine Mahnung für die Gegenwart. Weitere virtuelle Rekonstruktionen sollen folgen.
172
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 02/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1666. Heute aus Jarmark rymów, Jahrmarkt der Reime, das Gedicht Dyskusja, Diskussion, von 1933. Władek, Władzio= Władysław Broniewski. de.wikipedia.org/wiki/W%C5%82...
DYSKUSJA
Ostro urznęliśmy się czystą
Wiadek i ja.
Władek jest twardym komunistą,
Gdy w czubie ma.
Jak pilki, tak przy głowie glowa,
Pijane w pien,
Po bialych płotach Czerniakowa
Hula mój cień.
Zabiega naprzód, plackiem leży,
Uslużny tchórz...
I nagle — za mną; zęby szczerzy,
A w reku nóż.
Ksiçżulo z nieba — zezowate
Spojrzenia śle.
Więc może optyka? gra świateł?
A może nie.
Może nie księżyc? Może rybak
Z gwiaździstych stron?
A Wladzio mi o kolektywach!
A won!!Ze industrializacja? Racja.
Pożytek z niej.
Indus - rozumiem. Trializacja -
Już mniej.
1933DISKUSSION
Haben uns stark mit Wodka besoffen, Wtadek und ich.
Wtadek ist ein knallharter Kommunist, wenn er einen in der Krone hat.
Wie Bälle, so Kopf am Kopf, Betrunken bis zum Stamm, Auf den weißen Zäunen von Czerniaków Prasst mein Schatten.
Er stürzt vorwärts, liegt flach, gefalliger Feigling ...
Und plötzlich - hinter mir; grinst mich an, Dabei ein Messer in der Hand.
Mond vom Himmel - schielende
Blicke wirft.
Also vielleicht Optik? das Lichtspiel?
Vielleicht auch nicht.
Vielleicht nicht der Mond? Vielleicht ein Fischer
Von Sternenseiten?
Und Władzio erzählt mir von Kollektiven!
Geh fort!
Dass Industrialisierung? Richtig.
Nutzen davon.
Indus -- verstehe ich. Trialisierung --Schon weniger.
111
Reposted by Renata Berlin
Heike Kleffner @heikekleffner.bsky.social · 02/09/2026
Bitte teilt den Spendenaufruf für den Wiederaufbau des Kulturwerk-Ost in Gardelegen #LSA. Der einzigartige soziokulturelle Ort wurde durch einen Brand völlig zerstört – ebenso wie der nichtrechte Jugendclub Mood. Die Polizei schließt Brandstiftung nicht aus. 1/2 www.gofundme.com/f/unser-kwo-...
gofundme.com
Donate to Unser KwO ist zerstört. Helft uns, wieder aufzubauen., organized by Kulturwerk-Ost e.V.
Noch immer liegt eine Rauchwolke über Gardelegen – und mit ih… Kulturwerk-Ost e.V. needs your support for Unser KwO ist zerstört. Helft uns, wieder aufzubauen.
10647498
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 02/09/2026
Gestern haben wir, Initiative 9. November das Fernrohr in die Vergangenheit an der Friedberger Anlage eingeweiht www.hessenschau.de/kultur/frank...
hessenschau.de
Fernrohr macht zerstörte Frankfurter Synagoge wieder sichtbar - VR offenbart ihr Inneres
Die Nationalsozialisten brannten sie nieder, plünderten und bauten einen Bunker auf den Grundmauern: Durch ein "Fernrohr in die Vergangenheit" wird nun die ehemals größte Frankfurter Synagoge wieder s...
263
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 02/09/2026
Und hier die Presseerklärung der Stadt Frankfurt zu dem Projekt und der Veranstaltung frankfurt.de/de-de/aktuel...
frankfurt.de
FRANKFURT.DE - DAS OFFIZIELLE STADTPORTAL | FRANKFURT.DE - DAS OFFIZIELLE STADTPORTAL
011
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 02/09/2026
Gestern haben wir, Initiative 9. November das Fernrohr in die Vergangenheit an der Friedberger Anlage eingeweiht www.hessenschau.de/kultur/frank...
hessenschau.de
Fernrohr macht zerstörte Frankfurter Synagoge wieder sichtbar - VR offenbart ihr Inneres
Die Nationalsozialisten brannten sie nieder, plünderten und bauten einen Bunker auf den Grundmauern: Durch ein "Fernrohr in die Vergangenheit" wird nun die ehemals größte Frankfurter Synagoge wieder s...
263
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 01/09/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1665. Heute aus Jarmark rymów, Jahrmarkt der Reime, das Gedicht Piosneczka, Das Liedchen, von 1931.
PIOSNECZKA
Idzie przez ulice
Krwawy komunista,
Rękę w kieszeń wsadził
I tak sobie śwista:
„Hej, wyrzutek ci ja
Wlasnego narodu,
Calkiem mnie zatruly
Miazmaty wschodu.
Detterding ma naftę,
Kreuger ma zapałki,
Ja mam kaldun pusty,
A policja palki.
Pan żre kawior, a ja
Nie mam na razowiec,
Dobrze mi, draniowi,
Bom ja wywrotowiec.
Hrabia jeździ Buickiem,
Hrabina Minerwą, Ja na tramwaj nie mam,
Dobrze mi tak, ścierwu.Krupp armatę zrobi
Pod protekcją Boga
I wróg zacznie kropić
W odwiecznego wroga.
Ważne ma powody,
Znane nawet dziecku,
Bo ja klnę po polsku,
A on po niemiecku".
1931DAS LIEDCHEN
Geht über die Straße, ein blutiger Kommunist
Er steckt die Hand in die Tasche, Und so pfeift er:
„Hey, ich bin ein Ausgestoßener meines eigenen Volkes, Die Miasmen des Ostens Haben mich ziemlich vergiftet.
Detterding hat Petroleum, Kreuger hat Streichhölzer, ich habe einen leeren Bauch, und die Polizei hat Schlagstöcke.
Der Herr frisst Kaviar, und ich kein Geld für Vollkorn, Es geschieht mir, Bastard, recht, weil ich ein Umstürzler bin.Der Graf fahrt einen Buick, die Grafin Minerva, ich habe kein Geld fur Straßenbahn, es geschieht mir recht, mir Miststück.
Krupp wird eine Kanone bauen Unter dem Schutz Gottes Und der Feind wird anfangen zu tröpfeln
Auf den ewigen Feind.
Er hat wichtige Gründe, die schon ein Kind kennt, weil ich auf polnisch fluche, und er auf deutsch."
Deterding: Chef eines englischen Petroleum Konzern Kreuzer: Chef des schwedischen Streichholz Konzern
131
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 31/08/2026
#pastpuzzle 562 🟩🟩🟥🟥 (-19) 🟩🟩🟩🟩 (0) ▪️▪️▪️▪️ ▪️▪️▪️▪️ 2/4 🥈 www.pastpuzzle.de
pastpuzzle.de
Past Puzzle – Das tägliche Geschichtsrätsel
Errate das Jahr anhand von 4 historischen Hinweisen. Ein von Wordle und Geschichte inspiriertes Spiel. Jeden Tag ein neues Rätsel, kostenlos.
121
Reposted by Renata Berlin
Renata Berlin @berlingross.bsky.social · 30/08/2026
Jeden Tag ein #JulianTuwim Gedicht, Tag 1663. Heute aus Juwenilia 1 das Gedicht Piosenka, Lied, von 1913. de.wikipedia.org/wiki/Tadeusz...
Piosenka
Jestem dzis sentymentalny,
Dziecięco-smutny i dziwny,
Patrzę na świat tak przetęsknie
I żal mam w sercu naiwny.
Listy sprzed laty przerzucam
I czytam dawne swe wiersze:
Taka tam szczerość, głupota,
Takie to moje, bo pierwsze.
Dwie fotografie, trzy fiołki,
10 Szpilka, trzy listy, kajety,
Istne muzeum mitosne,
Ale muzeum, niestety.
I zal mi, że serce moje
Też pokryt pył muzealny,
Wzdycham do Boga i Boya...
..Jestem dziś sentymentalny.Lied
Heute bin ich sentimental, kindlich-traurig und seltsam, ich schaue mit so viel Sehnsucht auf die Welt und habe naives Bedauern im Herzen.
Ich blättere in Briefen von vor Jahren und lese meine alten Gedichte:
So eine Ehrlichkeit dort, eine Dummheit.
Das ist meins, weil es das erste ist.
Zwei Fotos, drei Veilchen, Stecknadeln, drei Briefe, Notizhefte, ein echtes Liebesmuseum, aber leider ein Museum.
Und es tut mir leid, dass mein Herz auch mit Museumsstaub bedeckt war.
Ich seufze zu Gott und Boy*... ...ich bin heute sentimental.
*Boy=Tadeusz Boy-Żeleński
111