W sobotę oklejam okna folią odblaskową, na szczęście mam zapas, bo jak jadę w góry to kupuję (bo nie pamiętam, że mam) i nie używam. Poza tym jest myśl, żeby wyjeść wszystko z lodówki do zera i jak przyjdą znowu upały to ją wyłączyć, a żarcie trzymać w pracy w lodówce, gdzie klima chodzi anyway