Reposted by @choinkaspadla.bsky.social

Pamiętam 5-letnią batalię o życie mojego wnuka. To był bolesny czas pomiędzy szpitalami, przypominającym szpitalną salę pokoikiem dziecięcym, aż po hospicjum. Wszędzie towarzyszyły nam serduszka WOŚP. Ksiądz odnalazł się na krótko przed śmiercią wnuka, żeby koniecznie go ochrzcić i skasować co łaska