Wydaje się, że najuczciwsze wobec klientów salonów samochodowych byłoby to, gdyby influencerzy, sportowcy, lub muzycy, byli umownie zobowiązani do korzystania z produktów, które reklamują. Ciekawy jestem, czy Szczęsny jeździ na co dzień Omodą, a Styczkowska wlewa w siebie Colę🤔