Śmiałem się chwilę ze znajomego, kupił pralkę, nie mógł uruchomić, okazało się, że programy musi jej najpierw przesłać, nie czytał instrukcji. Gość z IT, nie wnikałem, śmieszne. Teraz czytam o ekspresie do kawy, wygenerował, czy zużył w kilka dni 1TB danych. I jakoś nie chce mi się śmiać...