Zaległo mi się pod kopułą, żeby wjechać tam rowerkiem. Myślę - eeee spoko, jak się zmęczę to odpocznę. A jak nie będę już mógł, to zrezygnuje…
Tiaaa… ja zrezygnuję, durna ambicja nie pozwoli.
Ambicja może i nie pozwoliła, ale tętno 178 skutecznie zniechęciło.
Niebana peseloza …
I szlugi …