Znam przypadek świetnego chirurga i ordynatora jednocześnie, wybranego przez pacjentów lekarzem roku. Poznałem go. Niestety, pokonała go rzeczywistość (pieniądze na szpital i biurokracja). Założył własny gabinet chirurgii estetycznej i wbrew obiegowym opiniom nie zarabia kokosów.