Rozmawiam wczoraj z kolegą i usłyszałem (odnośnie sprawy frankowej), że coś mu tam w sądzie źle policzyli, bo, cytuje, "sądził nas ten, no, niezawisły sędzia, i jego wyrok tsue nie obowiązuje". Normalnym tonem, jakby to było jakoś oczywiste. Nie dopytalem, bo zbierałem szczękę z podlogi