Uważam, a znam PiS jako mało kto, że mina z jaką Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz będą spoglądać na Radosława Sikorskiego wygłaszającego w przyszłym roku przysięgę prezydencką przed Zgromadzeniem Narodowym jest warta wszystkich wysiłków, aby tak się stało.