Wczoraj jechałem z byłym posłem PiS w pociągu. Wysiadał oczywiście w Toruniu. Kiedy się zluzowalo miejsce naprzeciwko niego, zdjął buty, położył nogi na wolne miejsce i tak sobie zasnął ze słuchawkami w uszach. Chamskie państwo PiS w pełnej krasie. Buta, chamstwo i prostactwo