Cały zeszły rok pierdolili, że PiS = drożyzna (skądinąd prawda, ale jak zwykle nie cała, bo drożyzna była wynikiem działania POPiS-u z przystawkami), a teraz, kiedy drożyzna nadal się utrzymuje, oni jako swój sukces ogłaszają, że jest to drożyzna pisowska...
Rządzi nami banda durniów.