Mieliśmy medialnego oligarche Rydzyka ( jego wpływy i zasięgi są już małe), mamy Stanowskiego. „Habemus Papam”.
Zobaczcie ile lat męczyliśmy się z Rydzykiem, ile on napsuł krwi, choć niby wszyscy z niego mieli bekę.
Stanowski będzie sto razy "lepszy". Jeszcze zatęsknimy za Rydzykiem.