wiadomosci.onet.pl
Dorota przeszła piekło. Bicie, walka o jedzenie, strach. "Czegoś nie zrobiłam, to dostawałam w ryja. Aż mi krew leciała z nosa"
W celi Dorota jest nikim. Musi mieć zgodę Sary, by się odezwać albo skorzystać z toalety. Gdy sika w spodnie, jej "koleżanki" pękają ze śmiechu. Słyszy, że jest "smrodem" i "brudasem". Krzyczy za każd...