Dziś po południu. Plaża w Łazach. Pięknie, słonecznie, +18 stopni i prawie pusto.
10 kilometrów dalej w Mielnie-tłok.
Nie rozumiem ludzi, którzy żyjąc miesiące w mrowisku jadą na kilka dni urlopu w analogiczne mrowisko, tyle że nad morzem lub w górach.