Nie chcę zapeszać, ale idzie ku dobremu. Spacery wieczorne to spacery, a nie siku i do domu. A dzisiaj zabrał mnie do lasu, w którym nie był z rok bo się bał przejść przez ulicę🤩
W prawdzie w lesie w pewnym momencie stanął, obserwował w coś, spojrzał na mnie i odwrót. To był jakiś uzasadniony strach