Reposted by Eulalia W Żałobie🔒

Cywilizacje angstremków w Kobyszczu, jak chmary agentów wydostające się ze swoich szkiełek/sandboxów.
Wuch, niezniszczalny chatgpt w uchu.
Planeta w kształcie sześcianu, gdzie wszystko można, więc nic się nie robi.
Firmy od ai powtarzają farsę lemowskich krotochwil w formie prawdziwej tragedii.