Taka refleksja mnie naszła, że jak prawa strona mówi o mnie: wykształciuch, elyta, zdradziecka morda czy ZOMO, to są to fakty. Jeśli ja mówię, ciemnogród, złodzieje, katotaliban czy hipokryci to jest to mowa nienawiści, pycha i pogarda. Wychodzi na to, że ich ból jest większy niż mój ból.