Oglądałem relację z parady. Domniemany zadzierał podbródek w niefizjologiczny sposób - skojarzenie z Mussolinim nieuniknione. Na widok sprzętu wojskowego podniecał się jak pięciolatek przed rozpakowaniem prezentów.
Albo czegoś tam brakuje, albo jakiś nadmiar.
Ruski podrzutek narobi nam kłopotów.